Pamięć jest jednak krótka

Teheran, Iran 1943. Obóz dla uchodźców prowadzony przez Czerwony Krzyż fot. Nick Parrino/United States Library of Congress

Przy okazji rozpoczętej lutego konferencji na temat pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie, której gospodarzem jest nasz kraj zapytam: ilu moich Rodaków zna pewne związki Polski z Iranem?

Myślę, że niestety niewielu ma świadomość, iż podczas II wojny światowej tysiące Polaków znalazło schronienie właśnie w tym bliskowschodnim kraju.

W 1941 r. zawarte zostało porozumienie pomiędzy Stalinem, a rządem RP na uchodźstwie. Na jego mocy Polacy przebywający na Syberii w obozach przymusowej pracy zostali zwolnieni. Wybrane osoby pod dowództwem gen. Władysława Andersa miały przejść szkolenie wojskowe, a następnie przez Iran zostać skierowani na europejskie fronty.

Pierwsze osoby przybyły do Iranu 12 marca 1942 r. W sumie kraj ten przyjął ok. 120 tys. Polaków – ponad 1/3 stanowiły kobiety i dzieci. Największa liczba naszych rodaków schronienie znalazła w miastach: Meszched, Kazwin, Isfahan, Ahwaz, Teheran i Isfahan. Część z nich w 1945 r. na zaproszenie wystosowane przez  ówczesnego premiera Nowej Zelandii wyemigrowała do jego ojczyzny, jednak ludzie ci po dziś wspominają jak najlepiej swój pobyt w bliskowschodnim państwie.

Należy wiedzieć, że nowa społeczność w Iranie żyła aktywnie prowadząc różne formy działalności, m.in.: artystyczną, druk rodzimych publikacji, a nawet w Teheranie powołano Towarzystwo Studiów Irańskich. W szkołach polskie dzieci pobierały, także nauki w swoim narodowym systemie edukacyjnym.

Obecnie irańska ziemia jest miejscem wiecznego spoczynku dużej liczby naszych rodaków. Polskie cmentarze znajdują się w różnych rejonach kraju. Największe są w Dulab (dzielnica Teheranu) z prawie 2000 pochówkami oraz w Bandar Anzali (d. Pahlawi) z 639 grobami. Opiekę nad nimi sprawuje państwo irańskie.

Należy zaznaczyć, że dzięki zaangażowaniu Islamskiej Republiki Iranu doszło do korekty planów zagospodarowania przestrzennego, żeby nekropolie mogły zostać zachowane.

Również do chwili obecnej istnieje nazwa “Warszawska” nadana kiedyś jednej z ulic w Teheranie. Ponadto o naszych rodakach powstał dokument historyczny pt. “Zaginiona elegia”. Jego autorem jest znany irański reżyser Khosrou Sinai. Stanowi pierwszą ważną próbę udokumentowania życia i tułaczki polskich uchodźców w tym kraju. Główna bohaterka produkcji to pani Anna Borkowska. Ponieważ kobieta uwielbiała grę na fortepianie została uznana za “symbol zwycięstwa nadziei i życia nad śmiercią i trudami”. Khosrou Sinai w 2008 r. został odznaczony krzyżem kawalerskim orderu zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

Polacy, którzy znaleźli swój nowy dom na irańskiej ziemi, twierdzili zgodnie, że to ich druga ojczyzna. We wspomnieniach godne uwagi jest podkreślenie wielkiej życzliwości i gościnności Irańczyków. Odnajdziemy również te, że nasi rodacy sami mówili o sobie: „stanowiliśmy grupę bezradnych i słabych istot ludzkich, które z głodu, niedożywienia i rozmaitych chorób znajdowały się na skraju śmierci”. Po przybyciu do Iranu pomagano przybyszom z odległej Polski na wszelki możliwy sposób czyniąc to z radością, że mogą pomóc.

We wspomnieniach nieżyjącego już irańskiego lekarza polskiego pochodzenia doktora Filipowicza możemy, także przeczytać: “Irańczycy codziennie ustawiali się w kolejce przed obozami dla polskich tułaczy i przynosili im jedzenie, ubrania oraz pozostałe artykuły pierwszej potrzeby, i to w sytuacji, kiedy sami ze względu na ograniczenia gospodarki w warunkach II wojny światowej borykali się z licznymi problemami ekonomicznymi i niedostatkiem żywności.”

Irańczycy nieśli pomoc naszym rodakom nie pytając w co wierzą ani skąd przybywają. Widzieli, że ci ludzie jej potrzebują i udzielali. Tu nasuwa się pytanie o naszą postawę – jak my Polacy postępujemy i jakie wyznajemy wartości?

Jako ciekawostkę opowiem pewną historię. W kwietniu 1942 roku żołnierze z Polski maszerując przez Iran do Palestyny odkupili małego niedźwiadka brunatnego od przygodnie napotkanego chłopca. Zwierzak, któremu nadano imię Wojtek nie umiał jeszcze jeść i był karmiony zmieszanym z wodą mlekiem z butelki po wódce oraz skręconym ze szmat smoczkiem. Miś został oficjalnie przyjęty do 22. Kampanii Zaopatrywania Artylerii i ze swoimi nowymi kompanami przeszedł cały szlak bojowy: z Iranu przez: Irak, Syrię, Palestynę, Egipt do Włoch, gdzie był świadkiem bitwy o Monte Casino, a następnie do Wielkiej Brytanii. Również oznaczenia Kompanii zaprojektowano na podstawie wizerunku zwierzaka.  Żołnierze, aby uczcić swoją obecność w Iranie zakupili działkę w pobliżu ambasady Iranu w Londynie, gdzie postawiono budynek mieszczący obecnie muzeum po pobycie Polaków w tym kraju.

Anna Hudyka

Leave a Comment