Ubezpieczenia w „superannuation”. Tak czy nie?/Insurance in superannuation. Yes or no?

Nick Youngson/CC BY SA 3.0/Alpha Stock Images
Artykuł sponsorowany

Ubezpieczenia w „superannuation”. Tak czy nie?

Dzisiaj praktycznie każdy fundusz „superannuation” oferuje jakąś formę ubezpieczenia. Czy to jest dobry pomysł?

Rodzaje ubezpieczeń

Zacznijmy od tego, jakie ubezpieczenia są zazwyczaj oferowane:

  • „Death Insurance” lub „Life Cover” – ironicznie obydwie nazwy opisują ten sam rodzaj ubezpieczenia. Jest to określona suma, która zostanie wypłacona naszym beneficjentom (których wcześniej musimy wyznaczyć) w przypadku naszej śmierci jako dodatek to bilansu jaki posiadamy na koncie.
  • „Total and Permanent Disability” – suma jaka zostanie wypłacona nam, jeśli spotka nas wypadek lub choroba, która już nie pozwoli nam nigdy pracować.
  • „Salary Continuance” lub „Income protection” – miesięczna suma jaką będziemy otrzymywać, jeśli nie jesteśmy w stanie pracować ze względu na nasze zdrowie. Częstym nieporozumieniem jest interpretacja, że to ubezpieczenie pokrywa nas, jeśli stracimy pracę. Faktem jest, że jesteśmy pokryci tylko wskutek medycznych niezdolności do pracy.

Dlaczego moglibyśmy być zainteresowani

Najczęstszym powodem do zakładania ubezpieczenia w „superannuation” jest to, że nie musimy płacić za nie z naszej bezpośredniej kieszeni, ale używamy naszego bilansu na tym koncie. Więc w sytuacji, kiedy nasz budżet nie pozwala nam się ubezpieczyć, to może być rozwiązanie.

Drugim częstym powodem jest to, że możemy płacić za polisę używając naszej pensji ‘brutto’, czyli zanim fiskus odliczy od niej podatek. Do tego używa się techniki zwanej „salary sacrifice”. W efekcie oznacza to, że odliczamy sobie nasze opłaty od podatku, co nie byłoby możliwe poza „superannuation” (za wyjątkiem „income protection”). Warto tutaj zauważyć, że „salary sacrifice” jest opodatkowana w wysokości 15%, ale dużo funduszy „superannuation” zwraca nam ten podatek na konto, jeśli opłacamy w ten sposób nasze ubezpieczenie. Nawet jeśli tak nie jest, to mało która osoba pracująca płaci podatek mniejszy niż 15%, więc i tak kosztuje nas to mniej.

Trzecim powodem jest to, że bardzo często ubezpieczenie jest automatycznie montowane w „superannuation” przy otwieraniu nowego konta. Automatyczne ubezpieczenie oznacza, że nikt nie zadaje nam pytań na temat naszego stanu zdrowia. Jeśli nasza historia medyczna nie jest świecącym przykładem zdrowia, może to pozwolić nam dostać polisę, której by nam albo odmówiono poza „superannuation” lub doliczono by nam „loading”, czyli większe stawki, albo wyłączono by pokrycie niektórych chorób czy członków ciała.

Jak założyć ubezpieczenie w „superannuation”?

Zazwyczaj, ubezpieczenie jest automatyczne jak wspomniałem powyżej, ale nie zawsze jest ono wystarczające. Aby zwiększyć sumę ubezpieczenia, należy skontaktować się z naszym funduszem i poprosić o aplikacje. Wtedy już będziemy musieli odpowiedzieć na pytania dotyczące naszej historii medycznej.

Podczas aplikacji dostaniemy opcje, gdzie możemy sobie wybrać albo specyficzna sumę, albo będzie to formuła oparta na naszej pensji lub wieku. Ten drugi rodzaj jest zaprojektowany tak, aby z rosnącą pensją suma automatycznie rosła i aby z wiekiem suma automatycznie malała. Końcowy rezultat zależy od tego który z tych czynników rośnie szybciej.

Na co należy zwrócić uwagę zanim założymy sobie ubezpieczenie w „superannuation”?

Jest kilka rzeczy, o których musimy wiedzieć.

Pierwszą jest to, że jeśli opłaty za ubezpieczenie są większe niż wpłaty jakie wchodzą na konto, nasze oszczędności emerytalne będą najprawdopodobniej malały. Nawet jeśli tak nie jest, opłaty i tak będą spowalniać wzrost naszych oszczędności. Tutaj musimy wybalansować nasze potrzeby na ubezpieczenie z potrzebą odkładania na emeryturę. Dobry doradca ubezpieczeniowy lub finansowy może nam policzyć na jakie sumy powinniśmy się ubezpieczyć. Może też nam pomóc znaleźć najbardziej atrakcyjne oferty.

Druga bardzo istotną rzeczą to są definicje, czyli jakie warunki muszą być spełnione, aby zakwalifikować się na wypłatę polisy i aby ją utrzymać. To jest najtrudniejsza część, ponieważ te definicje zazwyczaj nie widnieją w oczywistych miejscach. Trzeba albo zadzwonić aby poprosić taki dokument albo trzeba poszukać plika na stronie internetowej, który można ściągnąć na komputer. Jeżeli używamy doradcy ubezpieczeniowego lub finansowego, ich obowiązkiem jest zapoznać się z definicjami i wyjaśnić je klientowi.

Nie można tego zignorować, ponieważ są spore różnice. Na przykład, niektóre tanie ubezpieczalnie mogą wymagać abyśmy się przetrenowali, jeśli nie możemy wykonywać naszego zawodu z powodu uszkodzenia ciała. Można się też spotkać z przypadkiem, gdzie nasze ubezpieczenie jest nieważne, jeśli nie było wpłaty na konto „superannuation” przez 90 dni. A są też firmy, które dadzą nam możliwość darmowej konsultacji z drugim specjalistą dla innych członków rodziny, nawet jeśli oni nie są ubezpieczeni. Więc jest dosyć spory przekrój w jakości i warto spędzić godzinę z doradcą, aby się upewnić, że kupujemy dobry produkt, szczególnie jeśli nie kosztuje nas to więcej używając doradcy ubezpieczeniowego.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące tego artykułu, nie wahaj się z nami skontaktować.

MICHAEL BRANDT CFP®, B Comm (Accg), B.App Fin, Adv Dip FS(FP)
Senior Financial Planner
Authorised Representative 337019
[email protected] 
Level 28, 31 Market Street, Sydney NSW 2000
T 02 8262 4000 F 02 9283 6331
aptwealth.com.au

Oświadczenie. Informacje zawarte w tym artykule pochodzą od Apt Wealth Partners (AFSL 436121 ABN 49 159 583 847) i mają wyłącznie charakter ogólny. Może nie być odpowiedni do twoich osobistych potrzeb, celów lub sytuacji finansowej. Okoliczności każdego inwestora są różne i powinieneś zasięgnąć porady od doradcy finansowego, który może rozważyć, czy strategie i produkty są odpowiednie dla ciebie.

Leave a Comment